strych | płyty

Tagi: , , , ,

Wielki powrót grupy Blenders

dodano: 11 lipca 2009 autor: Karolina Jórga

blenders r1 c1 300x185 Wielki powrót grupy BlendersPo 8 latach przerwy, w końcu ukaże się nowy krążek Blenders. Posłuchać będzie go można już jesienią tego roku. Miła informacja dla fanów! Zespół powraca w pierwotnym składzie. Spodziewać się możemy tego, co najlepsze w dorobku zespołu, muzycznej esencji. Lenn Meyer znowu zaśpiewa!




Obecnie zespół promuje utwór pt.: „Kasia”, który zakwalifikował się do SOPOT HIT FESTIWAL 2009. Teledysk do utworu, kręcony będzie na sopockiej plaży. Udział w nim wezmą przede wszystkim piękne kobiety, a całość teledysku stworzy obraz imprezy.

Blenders na scenie zadebiutował już dawno, bo w roku 1994, a debiutancki album wydali w roku 1995 pt.: „Kaszebe”. Druga płyta „Fankomat” ukazała się rok później i zawierała jeden z największych hitów zespołu „Ciągnik”. W roku 1997 ukazał się album „Fankofil”, który był kontynuacją „Fankomatu” i zawierał hit „Owca”, który do dnia dzisiejszego ma dla fanów wartość sentymentalną. Ostatni krążek ukazał się w 2001r pt.: „Kuciland”. Z niecierpliwością czekamy na kolejny album!

brak komentarzy (0)

Tagi: , , , ,

Sylvia - Pod koniec maja premiera debiutanckiego singla

dodano: 26 maja 2009 autor: Sylvia

28.05.2009r. rusza ogólnopolska premiera
debiutanckiego singla Sylvia ,,W pożegnaniach"
SylviaProject : Polski zespół muzyczny, powstał jesienią 2008r. w Częstochowie.sylvia okladka front 297x300 Sylvia   Pod koniec maja premiera debiutanckiego singla
Filarem zespołu jest wokalistka Sylwia Napora
oraz gitarzysta, kompozytor i producent muzyczny Robert Madziarz,
(RobGitarnik) który jest twórcą muzyki wykonywanej przez zespół.
W marcu 2009 zespół zakończył nagranie debiutanckiego singla
Sylvia ,, W pożegnaniach " (muz. Robert Madziarz sł. Stanisław Zieliński)
Sylvia ,,Dzikość serca" (muz. Robert Madziarz sł. Stanisław Zieliński)
oraz wersja
Sylvia & SpZoo Mix ,,W pożegnaniach"
(muz. Robert Madziarz sł.Tomasz Stachurski i Stanisław Zieliński)
Na singlu znalazły się również remixy wykonawców z Muzzo.pl tj:
Maronto & SylviaProject ,,W pożegnaniach" Remix (Chillout)
Adam Wiktor & SylviaProject ,,W pożegnaniach" Remix (Trans)
Jelo/Clavesynths & SylviaProject ,,W pożegnaniach" Remix (New School Remix).

Partnerzy Muzyczni współpracujący i biorący udział w promocji naszego zespołu to:
dzwiekownia.pl, My Music Group , DEE JAY Mix Club , Muzik. pl , DJ Factory

Patroni Medialni biorący udział w promocji naszego zespołu to:
Interia.pl , Muzzo.pl , Radio Kolor , Radio ZW , Radio Off.

Obecnie zespół jest w trakcie nagrań materiału na debiutancką płytę
której premierę przewidujemy na jesień 2009'.

Dziękujemy Wszystkim którzy przyczynili się do realizacji
i promocji naszego projektu muzycznego.

Pozostając w nadziei , że nasza propozycja muzyczna zostanie
w Waszych Sercach życzymy przyjemnego słuchania i oglądania
Pozdrawiamy Serdecznie Sylwia Napora i Robert Madziarz

 

brak komentarzy (0)

Tagi: , ,

Singiel Van na Targach Muzycznych Music Show 2009

dodano: 19 maja 2009 autor: VAN

W piątek, 15 maja, podczas Targów Muzycznych Music Show 2009 w Centrum Targowo-Wystawienniczym Expo Silesia w Sosnowcu, odbyło się spotkanie z zespołem Van. Tego samego dnia premierę miał nowy singel studyjny progresywnorockowej formacji ze Śląska.okladka van singiel 300x300 Singiel Van na Targach Muzycznych Music Show 2009
Spotkanie odbyło się w godzinach 15-17 na stoisku Fabryki Zespołów. Można było porozmawiać z muzykami, jak również dostać w prezencie nowego singla - "Surfaces" (nakład ograniczony, więc kto pierwszy, ten był lepszy), i uzyskać na nim autografy muzyków.

Małą płytkę wypełniły trzy kompozycje: "Merchant", "The Cliff" i "Nothing More", które nagrali: Basia Zielińska-Van (instrumenty klawiszowe), Karolina Mazurska (śpiew), Dawid Nakonieczny (gitara basowa), Marcin "Lisek" Skaba (skrzypce elektryczne i akustyczne) oraz Marcin Siejka (gitara). Gościem na singlu jest Hindus Bikram Sigh, który gra na fletach oraz śpiewa w "Merchant".
Więcej informacji o zespole znajduje się na stronach: www.vanband.pl
oraz myspace.com/vanbarbarazielinska


Od września ubiegłego roku Van ma nową wokalistkę – Karolinę Mazurską. Jestem entuzjastką raczej melancholijnych, około gotyckich klimatów – przyznała Karolina. Na ile przekłada się to na charakter muzyki Van? Trudno jeszcze cokolwiek wyrokować – mówi Barbara Zielińska-Van, założycielka formacji – właściwie dopiero się ogrywamy. Karolina ma w sobie niezwykły potencjał, na pewno wniesie dużo do muzyki Van. Właściwie, komponujemy pod jej możliwości wokalne, pod sposób wyrazu siebie.
Z pewnością Karolinę cieszy świadomość sukcesu, jaki Van odniósł na festiwalu Wave Gotik Treffen w Lipsku, gdzie zespół spotkał się ze wspaniałym przyjęciem publiczności. Nie jesteśmy zespołem gotyckim – dziwi się Barbara – gdy zostaliśmy zakwalifikowani do tego festiwalu, nasza menadżerka potwierdzała nawet u organizatorów czy nie doszło do jakiegoś nieporozumienia. Okazało się jednak, że wypadliśmy tam świetnie – dodaje.
Niech to świadczy o wyjątkowości muzyki Van, którą można odczytywać na tak różne sposoby i często w zaskakujących kontekstach.


„Surfaces...” to świetna propozycja i – miejmy nadzieję – zapowiedź dużej płyty. Nowa wokalistka, nowe oblicze Van.

brak komentarzy (0)

Tagi: , ,

Sentyment, nie iluzja - "Iluzjon cz. I" Reni Jusis

dodano: 05 maja 2009 autor: Izabela Hubala

iluzjon reni jusisimages big2864447041 Sentyment, nie iluzja   Iluzjon cz. I Reni Jusis
Kiedy słuchałam przedostatniej płyty artystki  „Magnes” odczuwałam niedosyt, a Reni Jusis miałam za najlepszą polską wokalistkę śpiewającą na przesterze i nie odważyłabym się wypowiedzieć na głos moją fantastyczną wizję co by się na śmieszność nie wystawiać. Nie wierzyłam, że klubowa ikona mogłaby zmienić stylistykę i zaśpiewać „czystym” głosem. Moje marzenie było piękne, ale jak zdawało mi się nie realne, bo jak to tak Reni miałaby zamienić elektro na jakąś inną konwencje? Na akustykę? I jakież było moje zdumienie niezwerbalizowanego pragnienia, kiedy nagłówki gazet krzyczały, ze oto Zakręcona przeprosiła się z fortepianem i nagrywa zupełnie inną płytę.

„Iluzjon” przekreśla wszystkie obiegowe opinie, jakie zgromadziły się wokół Reni przez ostatnich dziesięć lat. To nie jest już ta sama Zakręcona Renata, która w neonowych lateksach przemierzała klubowe podesty. „Iluzjon część 1” pozwala poznać nam Reni, jakiej do tej pory nie widywaliśmy. To bardzo „przybliżający” album. Bliżej głosu, bliżej fortepianu, a przede wszystkim bliżej dojrzałych kobiecych myśli o życiu, miłości, prywatności i showbiznesie.

Artystka porzuciła wszelkie zasłony głosowe zniekształcające jej głos. Na nowej płycie śpiewa pełną, spokojną piersią. To cudowna odmiana usłyszeć ten sam głoś, znany od dziesięciu lat, w zupełnie nowych okolicznościach. Ciepły, delikatny melancholijnie łączy się z fortepianem. Wybór instrumentu przewodniego był spełnieniem wieloletniego pragnienia Reni o komponowaniu na szlachetnych klawiszach fortepianu, na których zaczynała artystyczną przygodę w szkole muzycznej. Dekada rozłąki z instrumentem przyniosła intensywne melancholijne kompozycje. Jednak fortepian to nie jedyny instrument jaki można usłyszeć. Towarzyszą mu akordeon, pedał steel guitar, melotron, cymbały wileńskie, wibrafon, celesta, organy Hammonda i piano Rhodesa.

Album otwiera kompozycja „Delirium” – w całości instrumentalna, utrzymana w klimacie kobiecego floydyzmu. Zaprasza do spokojnego zagłębienia się w materiał i wprowadza do promującego „Iluzjon” singla – „A mogło być tak pięknie”. Cytując fragment tekstu: „oto dla miłości requiem”. Najpiękniejsza piosenka opatrzona teledyskiem na miarę filmu krótkometrażowego. Kolejny utwór, który nazywa się dokładnie tak samo jak płyta opowiada o przemianie, jaka dokonała się w Reni Jusis, tłumaczy dlaczego oderwała się od elektroniki. Nie zdradzę, do jakich wniosków dochodzi artystka, pozostawiam to Waszej wrażliwości na metafory. „Dwoje na huśtawce” inspirowane sztuką teatralną Wiliama Gibbona, dokładnie oddaje to jak czujemy się podczas jazdy kolejka górską i podczas bycia w związku. Kto by pomyślał, że to te same wrażenia… W „Ostatecznym starciu” Reni Jusis miała okazję pracować ze Staszkiem Soyką, którego często wskazuje jako swojego ulubionego artystę. Tekst opowiada po prostu o publicznym praniu uczuciowych brudów. Zawsze kiedy tego słucham nasuwa mi się taka refleksja, że kto jak kto, ale Reni ze swoim zdystansowaniem do plotkarskich aren, ma wszelkie prawo aby krytykować świat, o którym śpiewa. „Powiedz, kto dziś jeszcze posłuchać chce smutnej dziewczyny przy fortepianie skoro gwiazdy dziś tańczą na głowie i robią szpagat na śniadanie(…)” tak zaczyna się kolejna piosenka i ja lepiej niż cytat nie umiem jej skomentować. „Nie umiem już kochać” to duet Reni Jusis z mężem, Tomaszem Makowieckim. Można doszukiwać się tu wpływów Makowieckiego na Reni jednak, po co? To po prostu ładna piosenka gdzie kobieta ma wątpliwości i trudności, a mężczyzna robi to, co każdy prawdziwy, kochający mężczyzna powinien robić i mówić swojej kobiecie. „Osiem minut” kompozycja i wykonanie przy współudziale Gaby Kulki. Kobiety przez uroczą kobiecą harmonię mówią, że jednak trzeba zwolnić i pocieszyć się życiem „nim ciemności spadną”. „Był sobie paź” – historia o nim, „Panna z bagien” – moja ulubiona z całej płyty, historia o niej, „Kurtyzana” zamyka kompletny album wyciszonym, naturalnym wokalem.

Mam taką teorie dotyczącą rozwoju artystycznego, gdzie uważam, że każdy nowy krok, poszukiwanie i sięganie dalej zapewnia większy rozwój artystyczny, niż nawet najlepsze kompozycje oparte o dotychczas sprawdzone rozwiązania i powielanie samego siebie, bo to mimowolny regres. Cieszy fakt, że Reni Jusis w takim stylu świętuje dekadę działalności muzycznej bo "Iluzjon część 1" to piękna płyta dojrzałej kobiety; krążek, który niesie radość w życiowej mądrości i melancholię w życiowej prawdzie.

Nie mogę doczekać się trasy koncertowej po starych kinach w całej Polsce.

brak komentarzy (0)

Tagi: , ,

Maria Peszek - Nie mam czasu na seks

dodano: 04 kwietnia 2009 autor: Gabriela Szymaszkiewicz

maria peszek 299x300 Maria Peszek   Nie mam czasu na seks Maria Peszek zadebiutowała w 2005 roku albumem miastomania, który został niezwykle pozytywnie przyjęty przez słuchaczy i krytyków. Płyta została stworzona z pomocą klanu Waglewskich, co świetnie wpłynęło na jej ostateczny kształt. Nagrodzono ją dwoma Fryderykami. Utwór Nie mam czasu na seks, był singlem, który promował nowo wydany album. Akcja klipu rozgrywa się w prosektorium, gdzie Maria Peszek pojawia się w roli martwej kobiety przygotowywanej do pochówku. Wydaje się, że pracownik prosektorium znał zmarłą i trudno jest mu się pogodzić z tym, że musi ją przygotować do ostatniej podróży. Jeśli pozostaniemy wierni opinii, że teledysk jest ilustracją do utworu, to należałoby uznać, że śpiewane przez autorkę słowa są przestrogą dla każdego z nas, aby znalazł tytułowy czas na seks. Oczywiście nie należy tego apelu traktować dosłownie. Seks jest tu symbolem bliskości, czułości i chwili zarezerwowanej tylko dla kochanej przez nas osoby, bo nigdy nie wiadomo kiedy możemy ją stracić. Wideoklip jest bardzo ładnie nakręcony, a użyte filtry nadają mu nieco mroczny klimat- w końcu pokazana historia powinna zatrzymać nas na kilka minut i zmusić do chwili refleksji...

brak komentarzy (0)

Tagi: ,

Andrzej Piaseczny "Spis rzeczy ulubionych"

dodano: 30 marca 2009 autor: seszen

piasek Andrzej Piaseczny Spis rzeczy ulubionychJuż dzisiaj ma miejsce premiera najnowszej płyty Piaska. Album zatytułowany Spis rzeczy ulubionych zawiera 11 utworów, do których tekst napisał Andrzej Piaseczny, zaś muzykę skomponował Seweryn Krajewski. Choć nie było łatwo obaj artyści podczas tworzenia płyty pozostali do końca sobą, jak mówi tekst jednej z piosenek na własny koszt, na przekór własnym czasom. O czym mówią teksty utworów? O świecie, w którym żyjemy, o wątpliwościach, o pytaniach, których nie zadajemy sobie i swoim bliskim. Spis rzeczy ulubionych łączy oldskulowe, wręcz beatlesowskie myślenie o muzyce Krajewskiego z współczesnością, popową lekkością śpiewu, charakterystyczną dla Piasecznego. Album to piękne naturalne brzmienia, pełne ciepła. Płyta stworzona przez dwóch dojrzałych artystów, która mimo wszystko daje powiew świeżości.

Lista utworów:
1.Rysowane Tobie
2.Chodź, przytul, przebacz
3.Dotknięte? Sprzedane!
4.Wszystko w jeden dzień
5.Chcieć i już
6.Gdybym nie zdążył
7.Na przekór nowym czasom
8.Wolna twoja wola
9.Królestwo pocałunków
10.Cichej spokojnej nocy
11.Chodź, przytul, przebacz (pszona Wembley mix)
12.Na przekór nowym czasom (full version)

brak komentarzy (0)

Tagi: , ,

Solowa Płyta Iwony Węgrowskiej

dodano: 23 marca 2009 autor: Paweł M

iwona wegrowska 300x232 Solowa Płyta Iwony Węgrowskiej

Cała Polska poznała i pokochała jej głos w piosence „Pokonaj Siebie” zaśpiewanej w duecie z Piotrem Kupichą z zespołu FEEL

Po prawie czterech latach milczenia Iwona Węgrowska powróciła na rynek, w wielkim stylu, jedna z najzdolniejszych polskich wokalistek.

Zupełnie zmieniona, jakby dojrzalsza, poważniej myśląca o życiu, wraca z nowym materiałem, nad którym pracowała przez ostatnie dwa lata. Obecnie Iwona jest w trakcie kończenia prac nad swoja solową płytą. Singiel ja zwiastujący pojawi się w rozgłośniach radiowych w październiku.

Na płycie będą przeważały romantyczne ballady, ale nie zabraknie też energicznych kawałków.

Znajdą się na niej kompozycje uznanych polskich i światowych producentów, m.in. jednego z najbardziej znanych węgierskich producentów Viktora Rakonczai, który w 2006 roku w ogólnoeuropejskim konkursie Europian Golden Artist Awards, został uznany kompozytorem roku.

Na płycie znajda się również kompozycje angielskich autorów Gary Clarke, Martin Brammer, którzy wcześniej tworzyli m.in. dla Natalie Imbruglia, James Morrison, Gareth Gates, Rachel Stevens, Emma Bunton.

Kilka piosenek skomponowała Patrycja Kosiarkiewicz, która napisała m.in. wspólny przebój Iwony i zespołu FEEL pt. „Pokonaj Siebie”.

Iwona, nie jest typową debiutantką, jest kojarzona w środowisku, i doceniana zarówno przez krytyków, media jak i fanów. Próbowała już swoich sił w kilku zespołach, jednak nigdy nie miała możliwości śpiewania muzyki, którą czuje, która wypływa z jej serca, dlatego właśnie zdecydowała się na karierę solową.
Pisano o niej m.in.:

„Czterooktawowy głos w polskim pop-rocku to wielka rzadkość. A takim właśnie głosem dysponuje wokalistka Iwona Węgrowska... Może się ona stać na polskiej scenie rozrywkowej tym, kim na światowej scenie operowej jest Rosjanka Anna Netrebko. Obie dysponują świetnymi możliwościami głosowymi i nieprzeciętną urodą... Węgrowska śpiewa liryczne ballady, ale potrafi też uderzyć tak mocnym głosem, że mogła by rywalizować z bohaterem „Blaszanego bębenka ” Guntera Grassa, który głosem wybijał szyby w oknach...” - tak pisał kilka lat temu o niej tygodnik „Wprost”.

brak komentarzy (0)

Tagi:

Nowa płyta Miki

dodano: 18 marca 2009 autor: judis

mikaurbaniak 300x259 Nowa płyta Miki

Już niebawem, bo w kwietniu ukażę się solowa płyta Miki Urbaniak – CLOSER.

Pamiętamy jej charakterystyczny wokal w kompozycjach Smolika, u boku Kayah czy z O.S.T.R.-ym. Ale nie spodziewajmy się tym razem wielu jazzowych brzmień czy rytmów hip hopu.

Córka słynnej pary jazzmanów: Michała Urbaniaka i Urszuli Dudziak chyba odnalazła swoją własną drogę. Własną choć o międzynarodowym zasięgu, gdyż za brzmienia odpowiada sam Troy Miller, wcześniej współpracujący m.in. z Amy Winehouse, Markiem Ronsonem i Royem Ayersem. I choć Troy znany jest przede wszystkim jako wyśmienity perkusista, dla Miki zagrał niemal na wszystkich instrumentach, a nawet w kilku utworach zagościł w chórkach! Ale nie tylko on, nie zabrakło również kolejnego rodzinnego talentu – siostry Kasi.

Czym tym razem zaskoczy nas ten utalentowany kompozytor i sama Mika?

Czekamy z niecierpliwością!

brak komentarzy (0)