Farben Lehre to polski zespół z Płocka, którego twórczość zalicza się do punk - rocka, punky reggae oraz do rocka alternatywnego. Formacja istnieje od 1986 roku, ma w swoim dorobku osiem albumów studyjnych, a także jedną płytę koncertową, nagrania archiwalne i liczne kompilacje. Zespół występował wielokrotnie poza granicami kraju, a także z różnymi uznanymi w środowisku muzycznym kapelami, w tym: The Exploited, Die Toten Hosen, G.B.H., UK Subs, Vibrators, Oi Polloi, Paranoid Visions, Dritte Wahl, Rasta Knast, Ine Kafe czy Smola a Hrušky. Mnie udało się porozmawiać z wokalistą, autorem tekstów i liderem "farbenów" - Wojtkiem Wojdą.
Zespół Farben Lehre istnieje od 23 lat. Czy nie znudziło Ci się takie życie?
Cały czas coś się dzieje, ja lubię to co robię, więc nie widzę przesłanek, aby mogło mi się coś w tym temacie znudzić.
Funkcjonując tyle lat na scenie muzycznej nie sposób nie wyrobić sobie pewnej pozycji; czy pozycja Farben Lehre na rynku jest stabilna i czy satysfakcjonuje Cię jako lidera zespołu?
No z tą pierwszą tezą się nie identyfikuję, bowiem znam kapele, które grają po 20 lat i nie mają pozycji na rynku. Ona raczej wynika z pracy wieloletniej a nie ze stażu... Natomiast pozycja FARBEN LEHRE jest faktycznie ostatnio w miarę stabilna i równa, ale zawsze może być lepiej, stąd też do pełni satysfakcji jeszcze droga dosyć odległa.
Kto z Waszego składu jest największym motorem napędowym twórczości Farben Lehre?
To dla mnie średnio komfortowe pytanie, bowiem skoro ja piszę wszystkie teksty i tworzę sporo muzyki to na mnie pewnie by wypadło. Natomiast ja sądzę, że od dłuższego czasu każdy muzyk FL wkłada w dźwięki odpowiednią ilość energii, więc spokojnie uprawnione jest twierdzenie, że motorem jest cały skład...Tak naprawdę nasza muzyka to klasyczny przykład pracy zespołowej.
Czy nie chciałbyś wraz z zespołem robić kariery na Zachodzie?
My gramy sporo koncertów na Zachodzie, jednak jest coś co mi tam nie pasuje i to się nie zmieni - bariera językowa. Ponadto nie mam złudzeń, że jesteśmy marginalnym zakątkiem Europy i polskie kapele nie mają co w tej kwestii liczyć na jakieś sukcesy na zachód od Odry...
Jak oceniasz polską scenę punk - rockową dziś, a jak za czasów, kiedy zaczynałeś?
Dziś oceniam z dystansu i bagażu 20 kilku lat doświadczeń, dlatego moje podejście jest znacznie mniej emocjonalne i ideowo zaangażowane niż to było na samym początku. Polską scenę punk-rockową od lat demontują odwiecznie podziały, szukanie różnic na siłę czyli dwoma słowami: brak jedności... Stanowczo mnie to zniechęca do podpisywania się pod jakimikolwiek szyldami związanymi z punk-rockiem. Mnie interesuje muzyka, przekaz, a nie szyldy, hasła, demagogia i napisy na dropsach...
Niektórzy porównują Waszą twórczość do muzyki Pidżamy Porno; jak to skomentujesz?
Polacy zawsze mieli duże poczucie humoru, a że ja jestem wyluzowany, więc takie porównania mnie nie ruszają... Osobiście tak nie uważam, a poza tym zwrócę uwagę, że FL gra znacznie dłużej niż PP.
Co starasz się przekazywać poprzez teksty?
Prawdę o życiu, do której latami całymi dochodzę wolnymi kroczkami. Wyciągam wnioski, mam pewne przemyślenia, spostrzeżenia i na ich podstawie buduję teksty. Można to też ująć w taki sposób, że poprzez słowa obnażam siebie i to co mi w duszy gra...
Czy rock'n'roll umarł?
Zależy co kto pod tym szyldem rozumie, bowiem muzyka, dźwięki są i będą wiecznie żywe. Nie żyje Presley, Buddy Holly, Jerry Lee Lewis, Lennon, a ich muzyka pozostała... Nie mam tak negatywnego stosunku do tego szyldu jak Maleńczuk i nie podzielam tak oczywistej odpowiedzi na to pytanie, jakiej w jednym kawałku udzielił Grabaż.
Gdyby nie muzyka, to...?
Pewnie już by mnie nie było, bowiem nieraz mi pomogła stanąć na nogi w kilku bardzo trudnych chwilach...
Czyli muzyka to ratunek? Ucieczka? Odskocznia?
Tak bym tego nie spłaszczał, ale na pewno taką rolę też dzielnie pełni w moim życiu. W połączeniu ze słowami dźwięki stanowią bardzo skuteczny sposób porozumienia się z drugim człowiekiem, nawiązania swoistego dialogu. Poza tym muzyka to możliwość odreagowania, wyluzowania no i w końcu pozytywnego relaksu...
Co najbardziej lubisz w dawaniu koncertów?
Pozytywną wymianę energii pomiędzy nami a publicznością, która daje mi motywację do kontynuowania obranej dawno temu drogi. No i możliwość poznawania nowych ludzi, miejsc - życie w ruchu.Lubię gdy coś się dzieje...
Jakiej muzyki słuchasz prywatnie?
Tak naprawdę różnej, jednak raczej jestem w tych kwestiach konserwatywny i gustuję w trochę starszych rzeczach. Chętnie zapodaję sobie Clash czy Sex Pistols, a obok tego Pogues, Ukrainians, Green Day czy Ska-P... Z jednej strony Joy Division, Cure, Bauhaus, a z drugiej Motorhead, Sepultura czy Anthrax... Nirvana, Police, Rolling Stones czy U2 - w sumie klasyka. Czasem też sięgam po Mozarta czy Carla Orffa.
Co powiedziałbyś początkującym kapelom?
Kapele powinny grać muzykę, robić to co chcą, to co czują, a nie oglądać się na aktualnie modne trendy czy dążyć do łatwej i szybkiej kariery. Przede wszystkim istotna na drodze każdego zespołu jest konsekwencja, determinacja i wiara w siebie - to daje siłę do kreatywnego działania.
Czy to prawda, że jesteś zagorzałym przeciwnikiem braci Kaczyńskich?
Coś w tym jest. Uważam, że takie myślenie jakie prezentują jest dalece niebezpieczne i kompletnie nieprzystosowane do XXI wieku. To szkodniki, a takich należy się wystrzegać...Mają też zaletę. Dzięki nim powstały takie kawałki jak "Spisek", "Rzecz nie pospolita".
A jaka jest twoja "polityka" ?
Ja od polityki trzymam się z daleka, choć ta raz po raz włazi do mojego życia z brudnymi buciorami, dlatego muszę się jakoś bronić, reagować... Osobiście jestem zwolennikiem wolności jednostki, jednak moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Nie mam klapek na oczach i sądzę, że polityką nie powinni zajmować się idioci, bo głupoty ewidentnie się boję.
Czy jesteś patriotą?
Zależy co rozumiemy pod tym hasłem...
A jak rozumiesz to hasło?
Jeżeli chodzi o tradycje takie jak Katyń, Powstanie Warszawskie, Powstanie listopadowe to są to hasła, które mają dla mnie duże znaczenie... Zatem z tego punktu widzenia jestem patriotą, a raczej tradycjonalistą w pewnym sensie...
W jakim sensie nie jesteś w takim razie patriotą?
Mam złe zdanie o Polakach jako ludziach, w kategorii charakteru, nawyków, przywar narodowych, etc...
Ale są w naszym kraju ludzie, których lubisz, bądź cenisz?
Oczywiście, ale nie dlatego, że są Polakami tylko za to jakimi są ludźmi...
To jeszcze nawiązując do Polski: czy masz jakieś ulubione miejsca do koncertów, albo po prostu do spędzania czasu?
Takowe się na pewno znajdą... Miejsca do spędzania wolnego czasu: Zakopane, Kazimierz n/Wisłą, Kraków... Koncerty... Kraków, Wrocław, Szczecin, Rzeszów, Sanok, Bielsko Biała...
Czy chciałbyś coś zmienić w swoim lub nie swoim życiu?
W swoim? Chciałbym mieć tą wiedzę i świadomość co dzisiaj i z 20 lat mniej... A inni niech sami szukają swojej drogi, byleby nie przeszkadzali mi w życiu...