The Redds, czyli młodziutki rockowy zespół prosto ze śląska.
Dawno, dawno temu wszędzie było bardzo ciemno, a ziemia nie miała jeszcze kształtu i nic na niej nie grało. Wtedy Bóg stworzył muzykę. I nazwał Bóg gitarzystę - Patrykiem, a perkusistę - Łukaszem... Bóg widział, że są dobre i poznał ich ze sobą dając natchnienie i muzyczny talent. Dwa wielkie ega, uderzając w siebie zdolnościami wyrwania duszy ze swego instrumentu, pozostawiły trwałe znamię. Znamię o nazwie The Redds. I tak minął dzień pierwszy.
Kiedy nadszedł dzień drugi, Pan Bóg spojrzał na rozlewające się wszędzie, nieharmoniczne nuty. Wysokie ich fale spadały jedna na drugą, muzyka burzyła się i przelewała w różne strony tworząc wyraźny dysonans. Wtedy Pan Bóg nakazał jej, by była Mu posłuszna. I tak się stało. Wiedział on, że potrzeba większej ilości muzyków, by dźwięki nabrały pięknej harmonii. Dając życie basiście zza światów- Przemkowi, nuty uciszyły się, a nad nimi ukazało się piękne, błękitne niebo. Było słuchać z oddali dźwięki bluesa i przyjaznego rock'and'rolla. I Pan Bóg widział, że bardzo dobrze uczynił, stwarzając tego basistę. Tak minął drugi dzień.
Potem Pan Bóg powiedział: "Niech zbiorą się wszyscy muzycy w jedno miejsce i niech się ukażą ci, których przeznaczeniem jest dołączenie do szeregów tego zespołu!" Tak też się stało. Wtedy Bóg nazwał gitarzystę akustycznego - Robertem, a nietuzinkowego wokalistę - Lukasem. Potem Bóg powiedział, by z ziemi wyrosły przeróżne pomysły, projekty i kompozycje, które miały rodzić smaczne owoce. Chciał Bóg, by w ich utworach poprzez trafną manipulację tekstem pisanym w formie bezosobowej, każdy potrafił znaleść coś nowego, by każdy odbierał te utwory indywidualnie i potrafił się w nich odnaleść. I tak się stało.
W następnym dniu - czwartym, Bóg stworzył świetną skrzypaczkę - Agnieszkę i księżyc z gwiazdami. Muzyka jej była bardzo jasna i Bóg powiedział by oświetlała zespół. Muzyka Reddsów stała się od tąd bardzo przyjazna dla ucha, ale posiadająca też ukryty pazur, który dawał o sobie znać w momentach, gdy go było potrzeba. Celem ich muzyki było trafienie do każdej publiczności, poprzez ciekawe, łatwo wpadające w ucho melodie, ciekawe sekcje gitarowe, dźwięki skrzypiec (co nie jest codziennością w rocku), przyjazne brzmienie i prawdziwą rockową zabawę na koncertach. Agnieszka, księżyc i gwiazdy bardzo się Bogu podobały. Cieszył się Bóg, że je stworzył. I tak minął czwarty dzień.
Kiedy nastał dzień piąty - Pan Bóg powiedział: "Niech powstaną grupy słuchaczy - duże i małe - i niech zapełnią koncertowe widownie. Niech w nich pływają i niech będzie ich coraz więcej.". W tym samym dniu dokończył Bóg utwory swojego zespołu, mówiąc: "Będziecie latać nad ziemią, pod niebem i będziecie radośnie świergotać." Bóg pobłogosławił swoje stworzenia. I tak przeminął piąty dzień.
W szóstym dniu oświecona słońcem ziemia zapełniła się rozmaitymi piosenkami. Bóg widział, że całe stworzenie było piękne i dobre, wtedy powiedział: "Zespół jest bardzo dobry, ziemia urodzajna i wszelkimi stworzeniami obdarzona. Bóg - jako najlepszy Ojciec - błogosławił Reddsom i całą Ziemię z wszystkimi stworzeniami oddał im. Tak upłynął dzień szósty. Bóg - Stwórca Świata zakończył swoje dzieło. Wszystko, co Pan Bóg uczynił, było bardzo dobre.
Kiedy nastał poranek dnia siódmego Bóg nie trudził się już stwarzaniem świata. W tym dniu Pan Bóg odpoczywał - i błogosławił dzień siódmy słuchając muzyki swojej kapeli.
Skład:
Patryk ,,Patrez" Pawełek - gitara prowadząca, lider zespołu
Łukasz ,,Cwaniak" Honiok - perkusja
Przemysław ,,Kafar" Kochanek - bass
Robert ,,Robercik" Gatys - gitara akustyczna
Łukasz ,,Lukas" Ogrodniczak - wokal
Agnieszka ,,Aga" Ledwoń - skrzypce
Serdecznie zapraszamy do słuchania, odwiedzania strony internetowej i polecania znajomym! Do zobaczenia na koncertach.



Po 8 latach przerwy, w końcu ukaże się nowy krążek Blenders. Posłuchać będzie go można już jesienią tego roku. Miła informacja dla fanów! Zespół powraca w pierwotnym składzie. Spodziewać się możemy tego, co najlepsze w dorobku zespołu, muzycznej esencji. Lenn Meyer znowu zaśpiewa!